Czy Kiszczakowi i
Jaruzelskiemu zrobią taką samą rozprawę w domu, żeby sobie mogli palnąć w
ŁEB na rozprawie?!
Prezes sądu w Otwocku ponoć nie zna przedmiotu sprawy. Protokolantka też
pewnie zbyt dużo nie wie a poza tym jest przesłuchiwana przez policję i
na dodatek w szoku. A na dodatek akta sprawy spłonęły w pożarze.