Nasza Czeladź![]() Utwórz swoją wizytówkę |
Blog > Komentarze do wpisu
Marmur, kamień, pęka stal (scena 7 aktu 3)
( pokazuje się na ekranie nad sceną film z
piosenkarzem, który pogrzeban jest we Frankfurcie nad Menem roku 2006, piosenka
nie zakłóca monologu Uwego)
Weine nicht, wenn der Regen fällt (Dam Dam, Dam
Dam )
Es gibt einen der zu Dir hält (Dam Dam, Dam Dam ) Marmor, Stein und Eisen bricht aber unsere Liebe nicht alles, alles geht vorbei doch wir sind uns treu Kann ich einmal nicht bei dir sein (Dam Dam, Dam Dam ) Denk daran, du bist nicht allein (Dam Dam, Dam Dam ) Marmor, Stein und Eisen bricht aber unsere Liebe nicht alles, alles geht vorbei doch wir sind uns treu Nimm den goldenen Ring von mir (Dam Dam, Dam Dam ) Bist Du traurig dann sagt er dir (Dam Dam, Dam Dam ) Marmor, Stein und Eisen bricht aber unsere Liebe nicht alles, alles geht vorbei doch wir sind uns treu Every body NOW ! Marmor, Stein und Eisen bricht aber unsere Liebe nicht alles, alles geht vorbei doch wir sind uns treu Uwe: A jak zjadł zupę i
mnie też dali tej zupy,
a on chciał, żeby jemu żona dolała wody
z czajnika, bo wydawała mu się za gęsta,
choć tak się nie robi i ona była dla mnie dobra,
ta zupa i ja nie chciałem do niej
wody,
to potem wyprowadził ze stajni konia
i na wozie pojechaliśmy w trzech na to pole za
Betlejemką,
przywieźć stamtąd kartofle, które stały w
workach,
pozbierane wcześniej ludzką ręką.
Widziałem ostatnio brata
tego Piotrka,
co był najwyższy w naszej klasie, a buty miał jak
kajak,
jedenastkę! Ten brat jest
fizjoterapeutą,
to jakby lekarzem w szpitalu, a jeszcze oprócz
tego
ma dietę radnego, to jakieś dwa
tysiące.
Więcej, niż renty moja matka miała przed
śmiercią. Tam zimą wiało
na wzgórzu, dlatego nazwali wzgórze:
Syberka.
Worki z kartoflami zaś były pod tym
krzyżem złożone niczym Pieta.
Taka była ta nasza Czeladź; żywiliśmy się
kartoflami
i kapustą, której naokoło miasta pełne były
pola,
maścipulę się piekło: boczek z kartoflami i
kapustą
na ognisku w garnku, a była naokoło
ciemność,
już nie było dnia, a w sercach była miłość, zaś za grzędą Józek,
który nie był wcale taki święty, bo wprowadzał
sex w życie
z dziewczyną, która naprawdę nazywała się
Szatan
i chodziła do naszej klasy, więc on z tą Szatanką
podobno coś tam sobie, ale ja niewiem nic
pewnego,
bo nie byłem przy tym, panowała ciemność a
ja
byłem z nauczycielką, pilnowałem
swego.
Profesor Emerytowany nie
boi się już niczego, może mówić prawdę, bo nic mu już nie zrobią, emeryturę ma
pewną jak śmierć, więc przynosi plik papierów i zaczyna mówić: jestem Zbigniew
Dmochowski, profesor emerytowany Politechniki Białostockiej w Białymstoku a
temat mojego wystąpienia jest SZAMBA wokół
RODZIN
Od pewnego czasu środowisko normalnych rodzin, złożonych z kobiety-matki, mężczyzny-ojca i ich dzieci zakłócane jest w wielu krajach i na wielu kontynentach przez tworzone świadomie i z premedytacją szamba moralne. Uczestniczą w tworzeniu tych szamb moralnych politycy zgromadzeni w parlamentach krajowych i parlamentach wspólnotowych, prawnicy, tworzący niejednoznaczne prawa, organizacje międzynarodowe typu Organizacji Narodów Zjednoczonych , twórcy pseudokultury typu Holywood czy koncerny show-biznesu, pewne kręgi medyczne i farmaceutyczne, dostarczające środki antykoncepcyjne i poronne oraz dokonujące i sprzyjające aborcjom, sterylizacji i eutanazjom, rozwijający się pseudobiznes tytoniowy i narkotykowy, pseudobiznes pornograficzny oraz służące tym wszystkim kręgom monopole multimedialne. W tym klimacie kreowana jest patologiczna rzeczywistość, skutkująca malejącą liczbą i nietrwałością małżeństw oraz rodzin, tworzenie tzw. „rodzin łatanych” oraz promowaniem tzw. „singli”.Dzieci tracą normalne warunki dzieciństwa, a rodzice coraz częściej godzą się na pozbywanie się odpowiedzialności za siebie i swoje dzieci. Młode dziewczęta i chłopcy rozpoczynają zbyt wcześnie współżycie seksualne, a jednocześnie promuje się związki alternatywne lesbijskie i homoseksualne...
Pan Bóg z białą długą brodą jak Marx, albo św. Mikołaj, do Profesora Emerytowanego:
Proszę przekazać to do protokołu; nie było to wystąpienie w programie, a musimy się przecież trzymać jakiegoś porządku, żeby wszystko przebiegało zgodnie z Bożym Planem. Proszę te kartki oddać przez Józefa do mnie.
(Profesor Emerytowane przekazuje św. Józefowi referat, klęka koło Panny Młodej z Dzieciątkiem przy piersi http://nono.blox.pl/resource/Dmochowski_szamba.pdf).
Profesor Emerytowany modli się do Panny Młodej słowami piosenki:
Nie płacz już, kiedy pada deszcz, (dam, dam, dam,
dam)
Zawszem przecież przy tobie jest, (dam, dam, dam,
dam)
Marmur, kamień, pęka stal
ale nasza miłość nie
wszystko mija, idzie precz
ale wierność nie
Nawet kiedy nie będzie mnie, (dam, dam, dam,
dam)
pomyśl, że ktoś przy tobie jest, (dam, dam,
dam, dam)
Marmur, kamień, pęka stal
ale nasza miłość nie
wszystko mija, idzie precz
ale wierność nie Marmur, kamień, pęka stal
ale nasza miłość nie
wszystko mija, idzie precz
ale wierność nie
Złoty pierścień ode mnie weź, (dam, dam, dam,
dam)
Bądziesz smutna to powie ci, (dam, dam, dam, dam)
Marmur, kamień, pęka stal
ale nasza miłość nie
wszystko mija, idzie precz
ale wierność nie środa, 07 października 2009, reakcja
TrackBack
|